Księżna Daisy Hochberg von Pless - de domo Maria Teresa Oliwia Cornwallis-West

 


 

daisy1

 

Księżna Daisy Hochberg von Pless - de domo Maria Teresa Oliwia Cornwallis-West

Zarówno Wałbrzych jak i Książ nierozerwalnie związane są z osoba Księżnej Daisy Hochberg von Pless. Była jedną z najciekawszych osobowości początku XX wieku, jakie miały okazję mieszkać na Śląsku. Ówcześni twierdzą, że była perłą wśród dam w Europie. Jako jedna z nielicznych nie ugięła się pod jarzmem nazistowskich Niemiec. Za karę wygnano ją z książańskich posiadłości. Ale fakt ten jeszcze bardziej umocnił jej legendę.

 

Księżna Daisy urodziła się w 1873 roku w Królestwie Anglii. Dzieciństwo spędziła w zamku Ruthin w północnej Walii oraz w dworku w Newlands. Pochodziła ze znanej rodziny Cornwallis-West.

Charles_Cornwallis_1738_1805

Jej dziadek, Charles Cornwallis, walczył w Ameryce Północnej z oddziałami Washingtona, późniejszego pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. I trzeba przyznać, że z kiepskim skutkiem. Można by rzec, że znalazł się po niewłaściwej stronie.

Księżna Daisy była jedną z trójki dzieci Williama i Mary Cornwallis - West. Jak to bywało w domach z wyższych sfer, przyszedł czas na szukanie męża dla młodziutkiej panny - Marii Teresy Oliwii Cornwallis-West. Jej losy splotły się z domem Hohbergów podczas balu maskowego w Domu Holenderskim, kiedy to poznała swojego przyszłego męża Hansa Heinricha XV, księcia von Pless. Ów znajomość zaowocowała już w roku 1891, kiedy to poślubiła Hansa Hochberga. Było to małżeństwo raczej z rozsądku niż z miłości. Jak pisała w swoich pamiętnikach, Hrabia Hochberg pouczył ją, iż miłość przyjdzie z czasem. Jednak jak sama pisze, nigdy nie doczekała się tej chwili.

daisy3

Gdy Księżna Daisy pojawiła się w Książu była zdegustowana i zawiedziona atmosferą, warunkami higienicznymi i sztywną etykietą dworską jaka panowała w ówczesnych Niemczech. Próbowała zaadaptować niektóre ze zwyczajów będących w jej kraju, ale nie zawsze potrafiła przełamać zwyczaje tutaj panujące. Próbowała wprowadzić więcej higieny w zamku, co częściowo jej się udało, bo to dzięki niej, przy każdym pokoju gościnnym powstały łazienki. Może to dziwić, ale Niemcy z higieną byli raczej na bakier. Do dzisiaj, w niektórych domach poniemieckich brak jest jakichkolwiek sanitariatów.

 

ksiaz3

Księżna Daisy nie mogła znieść przepychu, z jakim obnosili się Hochbergowie, ale najbardziej brakowało jej ciepła rodzinnego. Była osobą ciepłą, przyjaźnie nastawioną do otoczenia. Podczas pierwszej wojny światowej pomagała rannym żołnierzom w szpitalu polowym, pomagała żołnierzom niezależnie po której stronie walczyli. Fakt ten, jak i jej angielskie pochodzenie sprawiły, że próbowano zakazać jej działalności charytatywnej.

W trakcie małżeństwa doczekała się jednej przedwcześnie zmarłej córeczki oraz trójki synów. Jednak Książe Hochberg nie wytrwał zbyt długo w wierności i w 1923 roku małżeństwo ich ostatecznie się rozpadło.

Gdy po I Wojnie Światowej do władzy doszła partia nazistowska nie poddała się fali uwielbienia dla Hitlera. Wraz ze swoimi synami przeciwstawiała się bezmyślności polityki Hitlera, za co zostali surowo ukarani. Między innymi, Księżna Daisy straciła jednego z synów w okrutnych wyniku przesłuchać.

Podczas drugiej wojny światowej starała się pomagać więźniom obozu koncentracyjnego Gross Rosen dostarczając im paczki żywieniowe nie bacząc na konsekwencje i wbrew woli okolicznej ludności.

Img_0060

Księżna Daisy Hochberg von Pless umarła najprawdopodobniej w 1943 roku w dzień po swoich urodzinach.

Nigdy nie odnaleziono jej grobu. Jedna z legend głosi, że gdy Rosjanie zbliżali się do Wałbrzycha, jej służący przeniósł jej ciało do innego grobu, aby wojska radzieckie nie zbeszcześciły jej ciała.

Była wielką osobowością, piękną kobietą i jedną z największych dam XX wieku. Miasto w którym mieszkała zapomniało o niej. Władze miasta nigdy w należyty sposób nie uczciły tej wielkiej damy.

Pamięć o Księżnej Daisy przetrwała w opowieściach mieszkańców i nielicznych publikacjach na jej temat. Dopiero teraz, po upadku systemu komunistycznego zaczęto z pewną nieśmiałością podkreślać zasługi tej damy Wałbrzycha. Mimo to, legenda o niej przetrwała i miejmy nadzieje pozostanie. Być może znajdzie się kiedyś miejsce wśród Panteonu gwiazd naszego regionu i z należytym szacunkiem rajcowie naszego miasta uczczą Księżnę Daisy Hochberg von Pless, panią na Książu i Pszczynie.